Ciąg dalszy relacji z „Takiej konferencji rze muwie WOMM”

No to wracamy do pierwszego wystąpienia Maćka Budzicha z Mediafun-u.

Po przykładzie szemranki o Rambo, równie duże zaciekawienie wzbudziło wspomnienie “znanej osoby, której ojciec miał na nazwisko Staszewski”, która wd. Maćka miała wspomagać się również e-PR-em w Polskim wykonaniu – co niespecjalnie brzmi przekonująco.

W konteście polskiego Łomiarstwa pojawiły się również nazwy takich firm jak 121PR, Empik, czy ARBO media (ten case to chyba każdy zna 🙂 ).

Bardzo ciekawym przykładem z pogranicza zdrowego rozsądku, marketingu i zrozumienia rzeczywistego świata było opisane działanie firmy Powermed, która po necie rozsiewała rewelacyjne opinie o sobie. Po przyłapaniu na tym, że wszystko jest z jednego IP oświadczyła, że są to prawdziwe opinie użytkowników marki, które trafiły do nich na mail. W związku z tym, że nie wiedziała czyje są rozsiewała je w sieci (sic!). Obecnie na stronie Powermeda można znaleźć ręcznie pisane opinie użytkowników marki . Czyżby jakiś biedny stażysta musiał uwiarygadniać działania firmy? 🙂

Maciek swój wstęp (tak offtopując to nie zmieścił się w swoich zadeklarowanych 30 minutach 😉 ) zakończył pozostawionymi w powietrzu pytaniami.

  • Na ile takie działania, w domyśle “napierdalanie na forach”, psują zaufanie klientów do marki, do wiarygodności autentycznych komentarzy innych użytkowników;
  • Ile tracimy na tym, my jako użytkownicy?
  • Ile na takim działaniu tracą agencje PR-owe, bo jak można mówić komuś, że “chcemy abyś nam zaufał”, a następne co się robi to chamskie fałszowanie rzeczywistości;
  • Mniej ciężkim, ale równie ważnym pytaniem jest ile tracą na przyzwalaniu na takie działania właściciele serwisów.

No może nie do końca zostawił te pytania bez odpowiedzi. Sugestia, że możemy przyjąć taktykę jak Świadoma Konsumentka, powinna być odpowiednim ostrzeżeniem dla nachalnych marek.

Kolejną prelegentką była Natalia Hatalska

Na jej stronie można znaleźć relacje z konferencji oraz do ściągnięcia prezentacje. Prezentacja na pewno ważna (dla mnie na pewno), gdyż jako jedna z niewielu prezentacji które widziałem w marketingowym światku odwołuje się do twardych danych statystycznych z przywołaniem badań (z odpisami skąd są to dane – co najważniejsze w dyskursie naukowym), oraz korzysta z zaplecza teoretycznego (również z odpowiednimi przypisami). Prezentacji nie omawiam, każdy może sam ją przejrzeć.

Pierwszą część konferencji zakończył wykład Piotra “VaGla” Waglowskiego, prowadzącego portal VaGla.

Patrząc po relacjach na innych blogach można ten wykład spokojnie nazwać gorącym hitem konferencji. Nie będę się opisywał w tym miejscu, bo myślę, że temu tematowi tzn. aspektowi prawnemu polskiego ŁOM-u, poświęcę obszerniejszy wpis. Vagla jako admistrator swojego serwisu również miał do czynienia z polskim Łomem, co ciekawe robionym przez profesjonalną agencje PR-owoą Neuron. Więcej możecie znaleźć tu na portalu VaGli, polecam dyskusję w komentarzach.

W związku z tym, że cała konferencja, w moim odczuciu, miała być preludium do dyskusji nad branżowym kodeksem dobrych praktyk, wydaje mi się, że pozostawienie bez jasnej odpowiedzi dychotomii postawionej przez VaGla w postaci samoregulacja branży, a rozwiązania prawne pokazuje, że temat ten może być bardzo łatwo zawłaszczony przez Państwo, które narzuci własną wykładnię problemu.

Po VaGlu nastąpił panel dyskusyjny, którego uczestnikami byli Sebastian Łuczak (Eskadra Publica, Łuczak PR, prezes zarządu Polskiego Stowarzyszenia Public Relations), Marek Wróbel (Neuron – ci sami od wpadki na portalu VaGla), Norbert Kilen (Onboard). Wstępem do panelu była krótka prezentacja Macieja Makuszewskiego (Euro RSCG Sensors), z której wynikało, że studiował w Poznaniu i że bardzo ceni Dr Krzysztofa Gołatę. Aha no i to, że trzeba mieć ikrę.

Brak poważniejszej dyskusji podczas panelu, w moim odczuciu, można wytłumaczyć tym, że strefę PR+ową w internecie zdecydowanie przejęły agencje interaktywne, w związku z tym niezbyt dużo mogli powiedzieć o czymś co nie jest ich domeną. W każdym razie na sam koniec zostało powiedziane wd. mnie najważniejsze zdanie z całej dyskusji, autorstwa bodajże Norberta Kilena, “Staramy się, ale to trudne jest”!

Po panelu wystąpił wyczekiwany przeze mnie przedstawiciel Heureki, jej dyrektor kreatywny Michał Wolniak (offtopują powiem, że jest dla mnie niezrozumiałe, że agencja nie posiada na swojej stronie informacji o kluczowych pracownikach). Chyba wszyscy spodziewali się, że wypowie się na temat Citylafj-u i chyba wszyscy się zawiedli, gdy nawet słowa o nim nie było podczas jego prezentacji. W tym miejscu mógłbym przejść do następnego prelegenta bo jedyne co pozostaje do powiedzenia to słowa krytyki. Przedstawiona prezentacja wyglądała na skierowaną do tych przedsiębiorców, którzy dopiero chcą wejść na rynek internetowy. Ciekawy wiedzy niczego nowego z niej by się nie dowiedział. Przywołane statystyki nawet nie były opisane (prelegent jednak informował, że na życzenie może podać źródło). Na tle prezentacji Hatalskiej można określić ją bardzo domenowo żal.pl, liczyłem na więcej…

Tą część konferencji kończył Mariusz Woźnicki jako przedstawiciel głównego sponsora Harder & Harder. W charakterystycznym dla siebie stylu bardzo ładnie zdyskredytował polską szemrankę mówiąc wprost, to nie jest WOMM. Gdzie w tych wszystkich działaniach jest myślenie marketingowe? Jak można dotrzeć do liderów opinii jak się „napierdala na forach”? Grassroot marketing nie na tym polega. Swoją prezentacją sprawił, że konferencja nabrała pełności. Poruszony przez niego wątek CSR (Corporate Social Responsibility) mógłby odpowiedzieć na postawione przez Maćka we wstępie konferencji pytania choć nie wiem czy ktokolwiek to zauważył.

Konferencje kończył panel z udziałem prelegentów i kilku kolejnych gości. Nie rozpisuje się o nim, bo na nim nie byłem. Perspektywa piwa 🙂 w sąsiednim pubie wydała się ciekawsza. W piątek o godzinie 21 inne miejsce wydawało by się nie naturalne, co zresztą niejako potwierdził jeden z większych nieobecnych konferencji, który nie mógł zrozumieć konferencji w piątek o 17, gdy każdy już marzy o tym, by po całym tygodniu pracy pójść do kina, do domu, do żony, czy odstresować się na imprezie…

Moje podsumowanie? W tym wszystkim o czym mówiono zapomniano o jednej najważniejszej rzeczy, a o którą wszyscy się ocierali. Hatalska mówiąc „WOM to nie taktyka, to efekt„, Wolniak sugerujący “przyjęcie jakiejś strategii” i wspominając mimochodem o dostosowaniu się do “strategii komunikacyjnej klientów” czy Woźnicki napomykając o „tworzeniu strategii marketingowych”.

Najważniejszą rzeczą przy komunikacji marek z użytkownikami w internecie jest strategia długofalowa. To nie są te czasy, gdy puszczało się spot i ludzie żeby go zobaczyć ponownie musieli oglądać cały czas telewizję. Tu nie można robić redesignu co sezon, wszystko co zrobimy jako marketerzy będzie już na zawsze udostępnione w internecie. Każda nasza korespondencja, wpis wyrażający emocje. Marki będą musiały zrezygnować z dedykowanych stron dla każdej akcji, które dają poczucie kontroli, bo takie strony nie będą generowały ruchu jaki będą generowały strony w portalach społecznościowych. A to znaczy, że te strony nie będą mogły dokonywać ciągłych zmian, bo mimo wszystko My jako ludzie i użytkownicy cenimy sobie stałość, stałość która rodzi zaufanie. W związku z tym nasze działania w internecie będą wymagały długo falowych planów obecności marki. W momencie, gdy wiemy że gdzieś musimy być na stałe i od emocji, które wywołujemy zależy nasze być czy nie być, zdajemy sobie sprawę, że „napierdalanie na forach” to strzał w kolano.

Dlatego moimi ulubionymi slowami po tej konferencji są Strategia i Edukacja, bo trzeba uczyć ludzi nowego podejścia 😉

PS. Moja korektorka nie zdążyła przejżeć wpisu, dlatego proszę o komentarze ad ortografia 😉

O swoich wrażeniach po konferencji napisali również: Jacek Gadzinowski, Mimic na Powerblogu, makjuzer, Tomasz Topa, Dominik Koza, Adam Przeździęk, Szopowie :), wcześniej już przywoływana Natalia Hatalska

Reklamy

Tagi: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Komentarze 3 to “Ciąg dalszy relacji z „Takiej konferencji rze muwie WOMM””

  1. Taka konferencja rze muwie WOMM – okiem organizatora | Kraina Rospudy Says:

    […] i Ryszard Szopa czyli team gryziemy.net; • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • […]

  2. Kodeks z-łomiarzy polskich * | Jacek Gadzinowski Says:

    […] Krysztofiak-Szopa i Ryszard Szopa czyli team gryziemy.net; • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • […]

  3. Taka konferencja rze muwie WOMM – okiem organizatora : Blog.Mediafun.pl Says:

    […] i Ryszard Szopa czyli team gryziemy.net; • epijar – pierwsze wrażenia i drugie wrażenia; • Jacek Gadzinowski; • makjuzer; • powerblog – Michał Mietliński; • Tomasz Topa; • […]

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s


%d blogerów lubi to: